Szlachetna Paczka 2025

W gronie pracowników i przyjaciół SLCJ po raz kolejny wzięliśmy udział w przygotowaniu Szlachetnej Paczki dla potrzebującej rodziny. W tym roku naszą pomoc skierowaliśmy do pani Marii i pana Grzegorza. Pan Grzegorz w wyniku poważnej choroby musiał mieć amputowaną nogę, a cały ciężar walki o zdrowie i opiekę nad mężem spadł na barki pani Marii. Pomimo trudnej sytuacji finansowej, rodzina nie poddaje się i koncentruje się na utrzymaniu jak największej samodzielności pana Grzegorza.

Dzięki wspólnemu zaangażowaniu, zebranym środkom finansowym i darom rzeczowym udało nam się ofiarować nową kanapę z funkcją spania, pralkę typu Frania, która zastąpiła starą i pordzewiałą oraz 14 paczek wypełnionych żywnością, środkami czystości i specjalnymi świątecznymi upominkami. Przekazaliśmy także bon, który pozwoli na dobór i zakup odpowiedniego obuwia.

Szlachetną Paczkę dostarczyliśmy podczas Weekendu Cudów (13 grudnia) do magazynu w Grodzisku Mazowieckim, skąd wolontariusze przewieźli ją do rodziny.

Kilka dni później otrzymaliśmy od wolontariusza następującą relację:

Relacja ze spotkania z Rodziną przy wręczeniu paczki

Razem ze strażakami dotarliśmy do rodziny, a już w trakcie wnoszenia paczek do niewielkiego pokoju było widać ogromne zaskoczenie i narastające emocje, bo ilość prezentów zdecydowanie przerosła ich oczekiwania. Pan Grzegorz i pani Maria z niecierpliwością czekali, aż będzie można otworzyć pierwsze kartony i niemal od razu zaczęli je rozpakowywać, ciesząc się z każdego kolejnego przedmiotu. Gdy pani Maria zobaczyła karmę dla kota, uśmiechnęła się szeroko i z radością skomentowała, że kicia będzie miała prawdziwe zapasy, a chwilę później nie kryła wzruszenia, gdy rozpakowano nową, srebrną pralkę, mówiąc, że dokładnie o takiej marzyła. Pan Grzegorz z niedowierzaniem patrzył na kolejne rzeczy, powtarzając, że tych zapasów starczy chyba na bardzo długo i wielokrotnie dziękował za pamięć oraz serce włożone w paczkę. Duże emocje wywołała także kanapa oraz bon do sklepu obuwniczego, które dały poczucie swobody wyboru i realnej pomocy na przyszłość. Jedna z paczek, oznaczona jako do otwarcia w Wigilię, nie doczekała do Świąt i została otwarta wcześniej, a zawartość wzruszyła pana Grzegorza do łez, bo był to prezent, o którym od dawna marzył, ale zawsze odkładał go na później. W trakcie spotkania pani Maria czytała list dołączony do paczki, a atmosfera pełna była radości, zaskoczenia i szczerej wdzięczności, bo rodzina wielokrotnie prosiła, aby przekazać darczyńcom ogromne podziękowania za tak piękne i potrzebne wsparcie.

Mamy nadzieję, że przekazane przez nas dary pozwolą pani Marii i panu Grzegorzowi nie tylko w spokoju i radości przeżyć nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, ale także zyskać nowe siły do stawania czoła przeciwnościom.